środa, 19 czerwca 2013

nowy kształt?

Nie wiem czy wiecie, że moje lale odrobinę ewoluują z czasem, w sensie- wykroje się ulepszają, chyba robią się bardziej skomplikowane... a za jakiś czas uszyję prawdziwego człowieka :) Hmm... podsumowując- lale maja ta samą wielkość, szerokość ale ulepszone nóżki, rączki, nie tak dawno zaczęłam doszywać głowy osobno, kiedyś były zintegrowane z ciałkami, o TAK.
Nadal to bywa kwestią kształtu buzi, ale najczęściej już głowy są osobno, osobno ale płaskie! Tylną wypukłość łebka tworzę fryzurą i umówmy się- jest to wypukłość niewielka.
Dzisiaj stanęło przede mną nowe wyzwanie, szyłam pana, który miał włosy ścięte na krótkiego jeża, a głowa była płaska. Wyglądało to jakoś dziwnie, szczególnie z boku. Z powodu fryzury, postanowiłam te włosy namalować, ufilcowane wyglądałyby na dłuższe, namalować, ale na takim kształcie? Wymyśliłam więc nowy kształt, z doszytą kopułą "czaszki", wyszło śmiesznie. Wygląda jednak na to, że powinnam udoskonalić wykrój całej głowy uwzględniając tą wypukłość, tak na wszelki wypadek... :) Jak tylko znajdę rozwiązanie, na pewno się pochwalę. Pozdrawiam Was ciepło!