poniedziałek, 30 września 2013

dystyngowany dziadek i babcia podróżniczka

To kolejna para lal szyta z okazji rocznicy ślubu dziadków. Pierwszy raz szyłam aż tak eleganckiego mężczyznę, który pod surdutem miałby marynarkę i zegarek na łańcuszku (tu jak widzicie wymigałam się samym łańcuszkiem). Babcia podróżniczka jest lekarzem, musiała mieć więc stetoskop, drugi już w mojej lalowej karierze, pamiętacie pierwszy? Mam nadzieję, że rocznicowa impreza się udała :)