piątek, 17 stycznia 2014

Marek

Dzisiaj, żeby nie znudzić Was moimi poczynaniami z pracowni (wrócę do nich, obiecuję! ) przedstawiam Wam pana Marka, który nosi markowe jeansy i "ostre" koszulki. Pierwotny pomysł był taki, że lala Marek ma mieć wielkie głośniki jako atrybut... to byłoby ciekawe, ale pewnie nie zmieściłby się z tym sprzętem na półce? :) W każdym razie stanęło na okularach, nie miałam nic przeciwko!
Pięknego weekendu Wam życzę!









6 komentarzy:

handmade by mama pisze...

GENIALNY !!!!

karolina gremblewska pisze...

ale fajne lale :)

Zielony Myszak pisze...

Świetny :) strasznie podobają mi się detale tej lalki :) rewelacja :) tak dopracowane... wow

Elka S. pisze...

Twoje lalki to prawdziwe Arcydzieła i to w każdym calu! :). Jestem ich wielką fanką :).

antilight pisze...

meszek na glowie mnie powala :D Świetna lala!

Aga Plieth pisze...

Bardzo, bardzo Wam dziękuję!