wtorek, 4 lutego 2014

Jared Leto

No i trafił mi się celebryta proszę Państwa :) Nie bardzo wiedziałam kto to, kiedy zgłosiła się do mnie mama pewnej fanki Jareda... Do tej pory wiem tyle, co pokazały mi google, ale do uszycia lali wystarczyło w zupełności! Tak, tak, nie ma co ukrywać nie mam pojęcia o świecie :) Lala była "trudna" z wielu powodów. Pierwszy raz robiłam irokeza (!), szyłam bardzo realistyczne butki a przede wszystkim taką rockową kurtkę. Nad kołnierzem kurtki myślałam i myślałam, aż wymyśliłam. Teraz już wiem, że się da, nawet w wersji mini...
Sprawdzi się jako przytulanka?









13 komentarzy:

cassia.wu pisze...

O szok, świetny!!!

karolina-g pisze...

irokez bombowy!
co tam irokez, całość wystrzałowa, zaraz się fanki zbiegną i będą chłopaka rozrywać. mam nadzieję że szwy wzmocnione ;))

Darka pisze...

Odjazdowy!!!

Aga Plieth pisze...

Dziękuję Wam bardzo!
Szwy są zawsze wzmocnione :P ale szczęśliwie to prezent dla jednej tylko fanki...

szyju szyju... pisze...

ooo ŁAŁ......piękny, a kurtka fantastyczna jest :D

Marlena S pisze...

Włosy bajka

Aicena pisze...

super Ci wyszedł :)
a Leto ma cudny głos :) no i aktor z niego b. dobry :) zazdraszczam tej fance :)
pozdrawiam

Zielony Myszak pisze...

genialnie wyszło :)

Allienor pisze...

Jest niesamowity. Irokez, kurtka - mistrzostwo świata. I jak pięknie układają mu się włosy...

ZAJĄCE TRZY pisze...

Agunia, WY-MIA-TASZ! No Wielka Jesteś!

Natolin pisze...

Jared jak się patrzy, choć ja bym pewnie wolała w aktualnej, długowłosej wersji :)

madlen pisze...

Jest boski ;-) i to ubranie - rewelacja ;-) Pozdrawiam

Chinatsu pisze...

Jakie cudo! <3