wtorek, 25 lutego 2014

sznurkowe

Jakiś czas temu "zachorowałam" na przeskalowaną dzierganinę we wnętrzach, czyli pufy i poduchy z grubaśnej włóczki/ sznurka albo narzuty grubasy. Znacie? Lubicie? Oto garść moich inspiracji na zdjęciach znalezionych w sieci:





Kiedy więc przejeżdżając przez hurtownię Polimex pod Łodzią dopadłam alejki z bawełnianymi sznurkami w każdym możliwym kolorze, nie mogłam się powstrzymać... Wyszłam z naręczem szarości, grafitów i tego naturalnego kremowego. Zapasy mam na lata! :)


Po wielu próbach wydziergałam wreszcie coś domowego i nawet mi się podoba :) Nie pokazuję poduch na kanapie, bo kanapa wymaga małego prania, ale może jeszcze kiedyś się pochwalę. Aaa, na zdjęciu nie widać skali, ale to są duuuże poduchy :)




15 komentarzy:

Betsypetsy pisze...

Przepiękne są !
Szkoda ,ze skali nie widać, musiałabyś wziąć w ręcę taką poduchę bo wyobrażam sobie, że jest pięknie grubaśna :)

też swego czasu zachorowałam na te grube dzianiny sznurkowe , nawet sobie etui wydziergałam i grubą kokardę :)

Dagmara Kłok pisze...

No wszystko to jest cudne, tylko skąd wziąć taka grubą włóczkę. Jak znasz tajemnicę to uchyl jej rąbka:)))Śliczne foty
Pozdrawiam i zapraszam do siebie:))

Dagmara Kłok pisze...

Ach, sorry. Już sama doczytałam , że pod Łodzią:))
Hej

nevermorequeen pisze...

Bardzo ładne poduszki i wszystkie lale! :) pozdrawiam!

Nadia Linek pisze...

Drugie zdjęcie warkoczy basiorów jest piękne!
To bardzo przytulny splot!a szary to jest najpiękniejszy antykolor na świecie! otula oko!

Marteczka Ka pisze...

narzuta z 3 zdjęcia mnie powala ;) Taaaką to bym chciała!

Granda pisze...

Świetne! Marzy mi się kapa na łóżko, ale niestety, łapki nie potrafią...

Ana Grey pisze...

Ślczne!
Marzy mi się wełenkowy pled, może kiedyś...
Ale jakie grubaśne trza mieć druciska?
Pozdrawiam!

Aga Plieth pisze...

Betsypetsy, następnym razem może przyjdzie mi do głowy by to coś co fotografuję chwycić w łapki :)
Dagmara, no własnie to nawet nie jest włóczka tylko sznurek bawełniany...
Nevermorequeen, dziękuję!
Nadia, zgadzam się, szary rządzi!
Marteczka, ja też, ja też! Tylko z czego by ją zrobić?
Granda, Twoje łapki potrafią inne cuda! :)
Ana Grey, druciska trzeba mieć tak dwa razy grubsze niż sama "wełna", myślę, że można przystosowac jakieś drewniane kije z Obi :)

KarolinaPe pisze...

Bardzo fajne inspiracje. Ja jestem fanką t-shirt yarn. To włóczka, którą robi się z bawełnianych t-shirtów. Moim zdaniem daje taki właśnie efekt. Zrobiłam dwa dywaniki dla moich córeczek na szydełku. Są grubaśne,mięciutkie w kolorach marine. Używają ich pół roku i są super. Znikły sterty zużytych podkoszulek z szaf mojej rodziny i znajomych ;-)Teraz zbieram t-shirty na poduszeczki :-) Warto spróbować tego recyclingu wczystej postaci :-)Pozdrawiam.

KarolinaPe pisze...

Bardzo fajne inspiracje. Ja jestem fanką t-shirt yarn. To włóczka, którą robi się z bawełnianych t-shirtów. Moim zdaniem daje taki właśnie efekt. Zrobiłam dwa dywaniki dla moich córeczek na szydełku. Są grubaśne,mięciutkie w kolorach marine. Używają ich pół roku i są super. Znikły sterty zużytych podkoszulek z szaf mojej rodziny i znajomych ;-)Teraz zbieram t-shirty na poduszeczki :-) Warto spróbować tego recyclingu wczystej postaci :-)Pozdrawiam.

MyBeauty Joy pisze...

piękne - bardzo mi się podobają :))
u mnie wciąż trwa Walentynkowy Konkurs - Serdecznie Zapraszam :))
mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2014/02/walentynkowy-konkurs-rozdanie.html

mimba bimba pisze...

ooooo. patrzę i się napatrzyć nie mogę :D

Aga Plieth pisze...

KarolinaPe, znam, sama cięłam tiszerty i faktycznie- to jest świetny pomysł na zużycie niechcianych ciuchów. Sznurek jest grubszy od tej tiszertowej wełny, ale tez mniej przyjemny w dotyku :(

Spinka e pisze...

Super wyszły te poduchy , orientacyjnie dużo idzie na jedną sznurka, jakim nr drutów robiłaś ? 8?