piątek, 17 stycznia 2014

Marek

Dzisiaj, żeby nie znudzić Was moimi poczynaniami z pracowni (wrócę do nich, obiecuję! ) przedstawiam Wam pana Marka, który nosi markowe jeansy i "ostre" koszulki. Pierwotny pomysł był taki, że lala Marek ma mieć wielkie głośniki jako atrybut... to byłoby ciekawe, ale pewnie nie zmieściłby się z tym sprzętem na półce? :) W każdym razie stanęło na okularach, nie miałam nic przeciwko!
Pięknego weekendu Wam życzę!