wtorek, 4 lutego 2014

Jared Leto

No i trafił mi się celebryta proszę Państwa :) Nie bardzo wiedziałam kto to, kiedy zgłosiła się do mnie mama pewnej fanki Jareda... Do tej pory wiem tyle, co pokazały mi google, ale do uszycia lali wystarczyło w zupełności! Tak, tak, nie ma co ukrywać nie mam pojęcia o świecie :) Lala była "trudna" z wielu powodów. Pierwszy raz robiłam irokeza (!), szyłam bardzo realistyczne butki a przede wszystkim taką rockową kurtkę. Nad kołnierzem kurtki myślałam i myślałam, aż wymyśliłam. Teraz już wiem, że się da, nawet w wersji mini...
Sprawdzi się jako przytulanka?