piątek, 4 listopada 2016

z kolczykiem w nosie

Nowa lala portretowa! Jeśli chcecie przeczytać więcej na ich temat zapraszam tu > KLIK
Ta panna uznaje wyłącznie czarny kolor:) Przygotowałam jej tunikę zapinaną na zamek, legginsy i koronkowe butki. Ma też kota szaraczka i butelkę wina pod pachą... Muszę przyznać, że bardzo ją polubiłam!




4 komentarze:

ewa zła pisze...

Lala jak zwykle wyjątkowa, zrobiona z pomysłem, przepięknie wykonana...
Ale butelka kradnie jej cały show! Jest po prostu świetna! Sama chciałabym umieć taką uszyć =D
Gratuluję kolejnego wspaniałego dzieła i... jak zwykle, czekam na ciąg dalszy ;)

Elis pisze...

Cudna. Niesamowita !

Aga Plieth pisze...

Ewa! Ile ja się z tą butelką namęczyłam! :) najpierw miałam koncepcję, że znajdę jakąś mini butelkę, nie znalazłam, potem, że zrobię z drewna, drewno było zbyt oporne, wreszcie postanowiłam uszyć i to akurat było najprostsze wyjście :) Dobrze, ze w tasiemkach znalazłam coś ładnego na etykietkę...

Elis, dziękuje! Pozdrawiam ciepło!

Agnieszka D pisze...

Piekna, tak misternie wykończona.